polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Klaxons Surfing the Void

Klaxons
Surfing the Void

Jeśli chcecie wybrać się w podróż międzygalaktyczną, nowy album The Klaxons może Wam bardzo pomóc. 'Słuchaj i zamknij oczy, a poczujesz jak to jest latać'. Dziwne, ale chwytliwe.

Klaxons to połączenie indie rocka, dance punka, new rave. Druga płyta zespołu powstawała pod okiem starego wyjadacza Rossa Robinsona, znanego ze współpracy z zespołami: Slipknot, The Cure czy Sepultura. Klaxons rozpoczęli pracę nad albumem w 2007 roku, a trzy lata pracy zaowocowały dziesięcioma kawałkami na krążku. Wydaje się mało, jednak panowie twierdzą, że taka przestrzeń była im niezbędna na odnalezienie siebie i wyrażenie tego w muzyce.

'Echoes' to promujący nowy album, a zarazem pierwszy na liście utwór. Już na wstępie słyszymy charakterystyczne dla zespołu odwołanie się do modnego na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego stulecia stylu rave. Przesterowane gitary niczym statki kosmiczne, w połączeniu z pianinem oraz perkusją dają niesamowity efekt. Utwór emanuje niezrozumiałą, pozytywną energią. Tytułowy utwór trzeci to krótki, typowo klaxonowy kawałek. Od pierwszej sekundy uderza połączenie wielu dźwięków, które przeplatają się, i tworzą – pozornie – chaotyczną muzykę. Do tego wokale wchodzące w różnych momentach utworu, dynamiczne, a zarazem lekkie, zależne od wokalistów. To nowość, ale i odniesienie do hitów z pierwszej płyty. Uwagę zwraca też Cypherspeed – ostatni i najdłuższy utwór na płycie. Czy najlepszy? Na pewno inny niż reszta. Zaczyna się nietypowo spokojnie, po chwili pojawiają się gitary wraz z perkusją, wokal, a za nim psychodeliczne dźwięki. Wiele się dzieje, a to dopiero pierwsze sekundy utworu, warto wytrwać do końca. Jedynym minusem mogą być zbyt częste powtórzenia tekstu. Cóż..kochajcie to lub nie, ale tacy już są Klaxonsi.

Debiutancki „Myths Of The Near Future” osiągnął wielki sukces i zdobył rzesze fanów. „Surfing the Void” jest kontynuacją muzycznej przygody Klaxons. Może nie tak dobrą, jak pierwsza część, ale na pewno wartą przesłuchania i przeniesienia się w niezmierzoną, kosmiczną przestrzeń ich autorstwa.

[Dorota Owczaryszek]