polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious

Something Like Elvis, Jordy Warsaws
Zamek Ujazdowski | Warszawa | 28.08.10

Dopiero pierwszy nie-festiwalowy koncert Something Like Elvis tak naprawdę pokazał, że ich reaktywacja ma sens. Na Dziedzińcu Zamku Ujazdowskiego SLE zagrali na dużo większym luzie, z większym przekonaniem i oczywiście mieli też lepszy kontakt z publicznością niż na Off. Na około półtoragodzinnym koncercie usłyszeliśmy szeroką selekcję ze wszystkich płyt zespołu. Kapitalny występ, będący preludium do jesiennej trasy zespołu.

W roli supportu warszawskie objawienie sezonu, czyli Jordy Warsaws - zespół, który ma tylko szybkie piosenki. W półgodzinny set zmieścił ich z dziesięć albo i więcej. Punk-rockowy wygar i rock'n'rollowa piosenkowość chyba lepiej sprawdziłyby się w klubie, ale publika wciągnęła się w galopadę JW. Warto sprawdzić.

[zdjęcia: Piotr Lewandowski]

Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Jordy Warsaws [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]
Something Like Elvis [fot. Piotr Lewandowski]