polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Hamid Drake & Bindu Reggaeology

Hamid Drake & Bindu
Reggaeology

Dowodzony przez Hamida Drake’a Bindu to projekt o zmiennym składzie, którego spoiwem jest raczej pewna duchowość i próba zacierania kulturowych granic niż konkretna estetyka. Trzecia płyta Bindu przynosi poszukiwanie wspólnego mianownika dla reggae oraz jazzu i muzyki improwizowanej. Bynajmniej nie poprzez granie reggae na jazzowo a la Monty Alexander, ani też podlewanie jazzu dubowym sosem a la Bill Laswell. Drake, z grupą wspaniałych chicagowskich improwizatorów – Jeff Parker (gitara), Jeb Bishop (puzon), Jeff Albert (puzon i Hammond), Josh Abrams (kontrabas i guimbri) – i wokalistą/beat boxerem Napoléonem Maddoxem prezentuje raczej błyskotliwą wariację na temat muzyki jamajskiej.
Punktem wyjścia są jej rozwiązania rytmiczne, które w wydaniu Drake’a okazują się całkiem zawiłe i barwne. Guimbri Abramsa nadaje kilku kawałkom orientalnego posmaku. Utwory prowadzone są w reggae’owej konwencji (pulsacja, wystylizowane brzmienie puzonów, plumkająca gitara rytmiczna, zaśpiewy), która jednak po przefiltrowaniu przez jazzowy rodowód muzyków staje się bardzo otwarta. Pod powierzchnią ciepłego brzmienia tych zaskakująco melodyjnych utworów dzieje się naprawdę dużo. Poszczególni muzycy trzymają się roli przypisanej im w reggae’owej formie, ale wspaniale zwiększają jej pojemność. Słabszym elementem układanki jest Maddox, który w partiach śpiewanych jest dobry, ale w improwizowanych zostaje krok z tyłu. Jednak stylistyczny mariaż i igranie konwencją Bindu są szczere i naturalne, dzięki czemu „Reggaeology” to frapująca, momentami absolutnie błyskotliwa płyta.

[Piotr Lewandowski]