polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
TMK Need The Needle

TMK
Need The Needle

Po włoskim TMK spodziewam się płyt niepokornych i eklektycznych. „Need The Needle” można odmieniać przez wszystkie przypadki i rodzaje, a i tak zawiłość oraz różnorodność materiału nie pozwoli na ogarnięcie tego wszystkiego w ciągu kilku przesłuchań. To album na wiele miesięcy. I choć z jednej strony perspektywa odkrywania coraz to nowych dźwiękowych pokładów jest wielce zajmująca, to z drugiej strony odstrasza mnie trochę brak jakiegoś klucza, może wręcz spójności. Bo o ile nie można odmówić TMK pomysłowości w twórczym rozpasaniu, to o połączeniu tego w zgrabną formę jest już ciężko. „Need The Needle” nie jest przecież pierwszym tak odważnym albumem Włochów. Poprzednie produkcje, mimo dużego zróżnicowania, charakteryzowały się dużą dozą pomysłowości, która jednak nie przeszkadzała w odbiorze całości. Z najnowszą propozycją TMK jest znacznie ciężej. Płyta sprawia wrażenie niedopracowanej pod względem aranżacyjnym. Poszczególne elementy, choć ciągle świeże i zaskakujące, wydają się być niezdarnie posklejane. Może taka mikstura sprawdziłaby się w jakimś lynchopochodnym filmie. Grupa ma potencjał, ale jakby trochę zagubiła się w eksperymentowaniu muzyczną materią. Obecne TMK trochę zawodzi. Szkoda, bo ich poprzednie produkcje sprawiały dużo lepsze wrażenie.

[Marc!n Ratyński]