polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Muariolanza Wszystko Będzie Inaczej

Muariolanza
Wszystko Będzie Inaczej

Muariolanza na określenie swej muzyki ukuli termin ambient-jazz. Wydaje mi się to zbędnym neologizmem, zwłaszcza po konfrontacji z ich najnowszą płytą. „Wszystko Będzie Inaczej” jest po prostu zestawem funkujących piosenek, całkiem solidnie zagranych, ale bez specjalnego polotu i transgresji gatunkowych. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku „eklektyzm” polegający na łączeniu funku, hip-hopu, fusion-jazzu czy reggae nie jest niczym szczególnym. Muariolanza sięga tutaj po teksty i wokal – niestety. Katalog odwołań literackich na wkładce albumu jest postmodernistycznie szeroki i zróżnicowany, ale w praktyce przekaz okazuje się równie postmodernistycznie banalny. A maniera wykonawcza wokalisty przypomina mi, że z grobu powstali Blendersi…

Poprawność to w czasach muzycznej obfitości za mało. „Wszystko Będzie Inaczej” to takie nie wiadomo co – jako płyta funkowo-jazzowa jest zbyt przewidywalna i trywialna, jako płyta rozrywkowa – niewystarczająco chwytliwa, a na pewno nie jest to żaden nowy, unikatowy mariaż. Lars Ulrich deklaruje w pewnym momencie płyty, że Muariolanza to jego ulubiony polski band. Cóż, jak pan, taki kram.

[Piotr Lewandowski]