polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
TORCHE Meanderthal

TORCHE
Meanderthal

Doskanała grafika Aarona Turnera i Juana Montoyi zdobi drugi album Torche. Ten stacjonujący w Miami na Florydzie kwartet rozpuszcza swoją muzyczną oranżadę w oparach stoner rocka. "Meanderthal" to skrzyżowanie melodyjności Foo Fighters, chrzęszczącego i piaszczystego brzmienia Kyuss z wielowymiarowością Neurosis. Niesamowity luz ("Pirana", "Healer", "Across The Shields"), a z drugiej strony masywne kolosy ("Amnesian", "Meanderthal"). Niby dwa bieguny, a jednak Torche spaja je w nadzwyczaj łatwo przyswajalne dźwięki. Czuć tu lekkość, z jaką muzycy poruszają się po suchym, pustynnym gruncie. Nie ma na "Meanderthal" przypadkowych zagrywek. Choć po pierwszym przesłuchaniu miałem z tym albumem mały problem. Zaskoczyła mnie bardzo przystępna forma. Jednak już przy kolejnej podróży w świat Torche ten drobny szczegół wydał mi się wręcz niezbędny. Duża niespodzianka. Polecam!

[Marc!n Ratyński]