polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Pyramids Pyramids

Pyramids
Pyramids

Hydra Head ma w swoim katalogu kolejny album, którego opisanie i przybliżenie wymaga dużego skupienia. Na "Pyramids" stylistyki nawzajem się przeplatają, zachodząc na siebie czasem w sposób bliski kakofonii. Wyobraźcie sobie trzy oddzielne odtwarzacze, z których wybrzmiewają jednocześnie trzy odmienne gatunkowo płyty. Na pierwszej dominują lekko uduchowione, darkwave'owe wokalizy, innym razem prawie blackmetalowy wyziew; na drugiej przeważa szybka, ale lekko stłumiona gra perkusji (automatu?); na trzeciej cały ten gitarowo-elektroniczny konglomerat, któremu najbliżej do chaotycznej formy. I to wszystko próbuje ze sobą współgrać i owija słuchacza niczym warkocz Julii Tymoszenko. Raz z lepszym skutkiem, innym razem wręcz przeciwnie. Wszystko jest tu równie nieprzewidywalne, jak sytuacja polityczna na Ukrainie. Pyramids ma coś wspólnego z niekonwencjonalnym podejściem do muzycznej formy, znanym choćby z płyt Thee Maldoror Kollective, Zweizz czy V:28. Plus za udaną i przyciągającą wzrok okładkę. Dodatkowo album zawiera drugi dysk z remiksami, m.in.: Jamesa Plotkina, Blut aus Nord i Jesu. Kalejdoskop dźwiękowych doznań tylko dla odważnych.

[Marc!n Ratyński]