polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
Junius Junius

Junius
Junius

Nie mogę przekonać się do tej płyty. "Junius" to zbiór dwóch mini albumów zespołu ("Forcing Out The Silence" z 2004 roku i "Blood Is Bright" z 2006 roku). W tym roku europejski wydawca tej kompilacji - niemiecki Make My Day Records - dorzucił dodatkowy utwór "Lost In Basilica". Jak zatem podejść do tego materiału? Bostoński Junius oscyluje w granicach postrockowych struktur, ubarwiając swój przekaz dźwiękami rodem z najsmutniejszych płyt The Cure, Joy Division czy Katatonia. Czasami jest lekko i zwiewnie, innym razem siła gitar wychodzi daleko przed szereg. Głos Josepha Martineza wypada bez przekonania, lekko stłumiony, łkający i mało wyrazisty. Wszystko wydaje się tu być podporządkowane budowaniu niepokojącego nastroju. I po części muzykom udaje się ta sztuka. Niestety kosztem zbytniej monotonii i braku pomysłów. Przyjemne gitarowe pochody przeplatają się tu z mieliznami, gdzie nawet najmniej wybredne ucho osiądzie w grubej warstwie błota. Może gdyby była jesień, za oknem hulał przeraźliwy wicher, po szybach spływały krople deszczu, a w szufladzie leżał naładowany rewolwer. Może wtedy byłaby to doskonała muzyka tła.

[Marc!n Ratyński]