polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
WARREL DANE Praises To The War Machine

WARREL DANE
Praises To The War Machine

Niesamowite! Pierwsze solowe dokonanie wokalisty Nevermore, a wcześniej Sanctuary, jest najczęstszym gościem w mojej wysłużonej wieży. Do stworzenia "Praises To The War Machine" Warrel Dane zaprosił Petera Wichersa - byłego gitarzystę i kompozytora Soilwork oraz Matta Wicklunda (ex-Himsa) i Dirka Verbeurena - perkusistę m.in. Soilwork i Scarve. Wichers stał się kołem zamachowym całego albumu. Umiejętnie wyeksponował pomysły i wokal Dane'a, a przy tym ubarwił oraz zróżnicował kompozycje. Dla byłego gitarzysty Soilwork nie było to przecież już nic nowego. W ubiegłym roku odpowiadał za jeden z jubileuszowych albumów "Nuclear Blast Allstars: Out Of The Dark". Wśród tuzina utworów zawartych na "Praises To The War Machine" znalazły się dwa covery ("Lucretia My Reflection" Sisters Of Mercy oraz "Patterns" Paula Simona). Jednak najważniejsze są tu autorskie kompozycje duetu Dane-Wichers. I bez wahania mogę napisać, że nie ma tu wypełniaczy. Klasycznie, w trzech kwadransach, zawarto tutaj esencję progresywności, heavy rocka, podniosłej atmosfery i neothrashowej motoryki. Do tego Dane w wyśmienitej formie! Dla takiego "Your Chosen Misery" czy "Equilibrium" warto kupić cały album. Dodam, że to krążek niezwykle równy, dopracowany i po prostu przebojowy. Dla fanów Nevermore to zakup obowiązkowy, ale pozostali powinni dać tej płycie szansę. Gdzieś w tle pobrzmiewają echa doskonałego "Dead Winter Dead" Savatage, czy "Parallels" Fates Warning. Podsumowując, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że "Praises To The War Machine" będzie jedną z najlepszych płyt 2008 roku. Na kolana!

[Marc!n Ratyński]