polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
MERCENARY Architect Of Lies

MERCENARY
Architect Of Lies

Duńczykom z Mercenary udało się na "Architect Of Lies" znaleźć równowagę między melodyką power/heavy metalu a ostrzejszymi thrash/deathmetalowymi elementami. Może czasem brzmi to aż nazbyt podobnie do In Flames czy Soilwork, ale w tym przypadku nie jest to bynajmniej zarzut. Piąty album przynosi krystaliczne brzmienie, za które odpowiedzialny był Jacob Hansen. Okładkę autorstwa Niklasa Sundina (na co dzień gitarzysty Dark Tranquillity) poznałem już z daleka. Świetna robota! Zawartość muzyczna też właściwie nie rozczarowuje. Gitarowa ekwilibrystyka podparta jest niezbyt narzucającą się sekcją rytmiczną. Do tego dochodzi bardzo wszechstronny wokalista - Mikkel Sandager. Jest bardziej melodyjnie niż na ostatnich albumach wyżej wspomnianych szwedzkich zespołów. Mercenary zmierza w kierunku jeszcze większej przystępności, eksponując naprawdę niezły głos Sandagera i ubarwiając kompozycje brzmieniem instrumentów klawiszowych. Ciężko wyróżnić konkretny utwór. Cały album prezentuje się niezwykle równo. Może wielobarwny "Isolation (The Loneliness In December)" z płaczliwymi, choć pasującymi tu jak ulał wokalami Mikkela. Albo otwierające, pełne energii "New Desire" i "Bloodsong", które z pewnością wejdą na stałe do koncertowej setlisty zespołu. "Architect Of Lies" to rzetelny album, pełen udanych zagrywek i przemyślanych aranżacji. Dla sympatyków nowoczesnego, szwedzkiego brzmienia z domieszką progresywności i garścią melodii zakup obowiązkowy. Dla pozostałych zespół warty uwagi.

[Marc!n Ratyński]