polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
JESUS CHRYSLER SUICIDE  The Rest Of

JESUS CHRYSLER SUICIDE
The Rest Of

B-sidy, rarytasy, odrzuty, dema, bonusy z japońskich wydań, remixy, wersje radiowe, utwory live itd. - prawdziwy smakołyk dla fana, który wybuli każdą kasę aby go zdobyć. Istnieje bowiem mnóstwo artystów, którzy jedne ze swoich najlepszych nagrań poupychali gdzieś po szufladach albo rozproszyli po niskonakładowych wydawnictwach (The Cure, Morrissey, Suede, Smashing Pumpkins, Cocteau Twins, New Order, Jesus & Mary Chain, Radiohead, przykładów można mnożyć.) Dlatego, kiedy ukazują się płyty/boxy zbierające te wszystkie ciekawostki, wielu fanów oddycha z ulgą i zaciera z zadowolenia ręce. Czasami, mimochodem udaje się skompilować płyty wybitne, jak "Sketches" Jeffa Buckley'a czy "Stategies Against Architecture" Einsturzende Neubauten, które w niczym nie ustępują "normalnym" albumom. Dziś, w dobie wypierania tradycyjnych singli przez MP3 i MySpace składanek tego typu będzie coraz mniej, bo wraz ze śmiercią materialnego singla zaniknie fenomen b-sidów. Dlatego tymbardziej cieszy fakt ukazania się tego typu wydawnictwa w naszym, z rzadka obfitującym w single kraju.

O moim początkowym rozczarowaniu tracklistą zamieszczoną na "The Rest Of" można poczytać w opublikowanym w tym numerze PopUpa wywiadzie z liderem JCS Szamotem. Krótko mówiąc: spokojnie można było pokusić się o album podwójny. Zabrakło wielu utworów z różnych dziwnych singli i składanek. Na szczęście to, co zespół zdecydował się wydać na "The Rest Of", w pełni rekompensuje początkowy niedosyt. Wszystkie te nagrania ukazują się bowiem po raz pierwszy, w sumie mamy 2 dema, 2 remixy i 7 odrzutów z sesji do "Rhesus Admirabilis" i "Schizovirus 0", czyli dwóch najlepszych płyt JCS. Każdy z tych odrzutów mógłby wejść na obie płyty. Dobrze więc, że mogliśmy wreszcie usłyszeć te perełki, choć mam także i złą wiadomość: nakład jest limitowany do 500 sztuk, sprzedawanych jedynie na koncertach i poprzez stronę zespołu, co paradoksalnie czyni z tej płyty kolejny rarytas.

Cieszy fakt spójności materiału, nie ma tu na szczęście denerwujących pitu-pitu, niedoróbek przeznaczonych tylko dla fanatycznych masochistów i nawiedzonych Djów robiących z rockowego zespołu techno. Z pocałowaniem ręki przyjąłbym tę płytę jako kolejny regularny album w dyskografii JCS. Myślę zatem, iż zwalnia mnie to z konieczności tańczenia o architekturze, czyli opisywania muzyki zawartej na "The Rest Of". Wątpię, aby ktoś początkujący chciał zapoznać się z zespołem właśnie od składanki z rarytasami, zaś Ci co znają JCS wiedzą mniej więcej czego mogą się po "The Rest Of" spodziewać.

Jesteś tak dobry jak Twoje odrzuty? Dobre pytanie, ha?

[Marcin Jaśkowiak]

artykuły o Jesus Chrysler Suicide w popupmusic

recenzje Jesus Chrysler Suicide w popupmusic