polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
STUART A. STAPLES Leaving Songs

STUART A. STAPLES
Leaving Songs

Stuart A. Staples to postać znana przede wszystkim z Tindersticks, uważanego przez niektórych za jeden z najciekawszych zespołów na brytyjskiej scenie muzycznej lat dziewięćdziesiątych. Tindersticks ostatnią płytę wydali w 2003 roku, obecnie zaś nic nie wskazuje na to, by istniały realne szanse na wznowienie działalności. Zupełnie inaczej miewa się sprawa z aktywnością Staples'a, który już w rok po solowym debiucie prezentuje zupełnie nową płytę. "Leaving Songs" to zbiór melancholijnych utworów jednoznacznie wskazujących na miejsce powstania. Słuchając ich nie sposób oprzeć się widokowi zadymionej knajpy, w której pomaga się wskazówkom zegara, nieumiarkowanie popijając burbona. Wraz z papierosowym dymem snują się w niej opowieści o miłości, żalu i samotności. W tle przygrywa brzdąkająca gitara, monotonnie dudniąca sekcja rytmiczna oraz równie nastrojowe jak barman smyczki. Od czasu do czasu trochę życia wnoszą sporadycznie pojawiające się dęciaki, lecz szybko zostają wygnane na zaplecze. W opowieści dżentelmena przeżywającego kryzys wieku średniego czasem włącza się kobiecy głos - ni to dawna miłość, ni przyjaciółka, a może pouczające sumienie.

Staples stara się nawiązać do twórczości swego duchowego mentora - Leonard'a Cohen'a. Słychać to bardzo wyraźnie chociażby w niektórych refrenach, w których ostatnie słowa śpiewane są dodatkowo przez towarzyszącą wokalistkę. Jednak pomimo tych usilnych prób, bardzo daleko do poziomu wielkiego mistrza. Nie potrafiąc stworzyć wciągającej atmosfery, te proste, czasem nawet banalne, piosenki nużą i odpychają. W ten sposób, zamiast rzeczywiście intrygujących historii wspartych przyzwoitym tłem, otrzymujemy porcję niewyraźnych utworów, z których żaden nie wywołuje chęci ponownego przesłuchania. No chyba że znaleźć się w podobnie zadymionych warunkach po kilku głębszych czegoś mocniejszego.

[Aleksander Kobyłka]