polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
COLLEEN Et Les Boites A Musique

COLLEEN
Et Les Boites A Musique

Powrót do czasów dzieciństwa? Czemu nie. Cecile Schott bierze pozytywki, muzyczne pudełka i z wydobywających się z nich dźwięków układa własne historyjki, z zupełnie nie tej epoki - dziecięce melodyjki w stylu retro. Ta krótka, 38-minutowa EP-ka, jest zapowiedzią trzeciego albumu Colleen, którego premiera przewidziana jest na początku 2007 roku. Pamiętając dwa poprzednie krążki i świetne opinie na jego temat można spodziewać się interesującego wydawnictwa. To krótka płytka pozostawia bowiem pewien niedosyt, niedopowiedzenia. Z jednej strony brzmi bardzo ciekawie, będąc układanką na wpół akustycznych i elektronicznych dźwięków, zestawionych w delikatne kompozycje, z lekka bajkowe. Z drugiej natomiast brzmi nad wyraz spójnie, a przy tym monotonnie i momentami trudno odróżnić jeden utwór od drugiego. Muzyczne oraz bajkowe miniaturki, z których wyławia się i harfę i ksylofon, powstały na potrzeby radiowej audycji i mam nieodparte wrażenie, że stanowią produkt jednorazowego użytku. Taką swoistą niespodziankę, chwilową atrakcję, która miło zaskoczy, ale odejdzie też w niepamięć. Nie ujmując absolutnie ani trochę talentowi Cecile, traktuję po prostu tę EP-kę jako wypełnienie czasu w oczekiwaniu na pełno wymiarowy album. Gdybym jednak był dzieckiem, pewnie bym się z nią nie rozstawał.

[Tomek Doksa]