polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
MS. JOHN SODA Notes And The Like

MS. JOHN SODA
Notes And The Like

Lubię kiedy w produkcjach Morr Music więcej jest słońca i optymizmu niż pogrzebowych nastrojów. Być może wynika to z faktu, że większość materiału w katalogu tej wytwórni to tylko przewrażliwione songi. Soda oczywiście gra w tym gronie pierwsze skrzypce, ale albumem "Notes And The Like" nawet do mnie przemawia. W głównej mierze jest to zasługa elementów rockowych na płycie - może i jest ich niewiele, ale są bardzo pogodne i po prostu dają radę. To dzięki nim krążek ten posiada cechy tzw. "wydawnictwa wakacyjnego", przy którym można się zrelaksować i który można sobie puścić gdzieś tam w tle dla umilenia czasu. O większym zaangażowaniu nie może być tutaj raczej mowy - poszczególne piosenki, budowane na zasadzie ogranych schematów gitarowych i elektronicznych, nie pozostawiają po sobie aż tak znacznego śladu, by móc słuchać tego z większym zainteresowaniem po którymś tam razie. Ot, piosenki, które jednym uchem wpadają, a drugim lecą sobie dalej. Za mało? Nie oczekujmy, że niemiecka oficyna będzie wypuszczać kilkanaście świetnych perełek w ciągu roku. Raz na jakiś czas wystarczy. Tutaj akurat do czynienia mamy z płytą, która jest całkiem niezła, ale to wszystko co można o niej powiedzieć. Przynosi ze sobą chwilowe przyjemności muzyczne, brzmiąc nawet fajnie, ale nie wywołuje większego podniecenia. Jak na wakacyjną przygodę, zupełnie wystarczy.

[Tomek Doksa]