polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
HOLOPAW Quit +/or Fight!

HOLOPAW
Quit +/or Fight!

Druga płyta Holopaw, zrzeszonego w Sub Pop zespołu z Florydy, stanowi rozwinięcie konwencji ich debiutu sprzed dwóch lat, czyli słonecznego gitarowego grania z wyraźnymi elementami folku i bardzo już tutaj ukrytymi elektroniki. Jeżeli pięciu muzyków wspomaganych przez pomocników z zewnątrz, z których jeden aranżuje smyczki i dęciaki, a drugi -znany w Polsce Daedelus - odpowiada za wietrzne pogłosy, brzmi tak oszczędnie, można przypuszczać, że każdy dźwięk jest przemyślany i zaplanowany. W istocie, ciężar kompozycji spoczywa na kruchej i gęsto grającej perkusji oraz smutnym, miękkim śpiewie, wokół których krążą i wiją się pozostałe instrumenty, czyli dwie gitary, bas i klawisze. Muzyka jest równocześnie dynamiczna, jak i kojąca, równie słodka jak atmosferycznie chłodna, śnieżna wręcz, bowiem zimowe motywy przewijają się w tekstach nieustannie. Te są zresztą dość dziwne, niejasne, budują raczej enigmatyczne opowieści i obrazy.

Holopaw, mimo dość bogatego instrumentarium, gra w sposób bardzo skupiony, nieczęsto sięgając po mocniejsze zagrywki i delikatnie punktując utwory czy to za pomocą gitary steel - najmocniej folkowy element brzmienia - klawiszy, chórków czy sporadycznych niespodzianek, jak rytmika bossanova w 3-shy Cubs czy basowa kulminacja w Velveteen. W ten sposób zespół nie zagłusza tego, co w tej muzyce najciekawsze, czyli melancholijnego wokalu, wszechobecnej delikatności i konstruowania piosenek na szeregu drobnych pomysłów. I choć wyżej cenię emocjonalną intensywność Iron & Wine, a folkowa nuta robi na mnie większe wrażenie w wykonaniu The Shins i Rogue Wave, to jednak nie można muzyce Holopaw odmówić uroku i tego "czegoś", tak trudno wysławialnego, a ukrytego tutaj w wietrznym nastroju, zimowej aurze i równoczesnym cieple - bądź co bądź, kapela jest z Florydy. Miles Davis wskazywał, jak ważnym elementem muzyki jest cisza, niedopowiedzenie, a Holopaw w swoim folkowym rozkosznym gitarowym popie, który stroni od nadmiernej przebojowości, wydaje się odrabiać tę lekcję bardzo umiejętnie. W rezultacie, dla słuchacza ciekawie i wcale nie tak łatwo w odbiorze.

[Piotr Lewandowski]