polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
DHM Dehumanizacja?

DHM
Dehumanizacja?

W ubiegłym roku dobrych polskich płyt było jak na lekarstwo. Nie wiem nawet czy doliczyłbym się pięciu. Generalnie było słabo. Wśród tych kilku dobrych znalazła się prawdziwa ryba na bezrybiu: nowofalowy DHM ze swoją drugą płytą "Dehumanizacja?". Niektórzy mogą się zdziwić, że ktoś w naszym kraju gra jeszcze nową falę. Przecież najlepsze czasy tej muzyki w Polsce przypadły w połowie lat 80-tych na okres Jarocina, kiedy swoje tryumfy święciła Siekiera, 1984, Milion Bułgarów czy Variete. Dziś te zespoły nie istnieją albo odeszły od nowofalowego grania. Puławski DHM, zespół o pokręconej biografii (także zaliczył Jarocin, ale na swój debiut czekał kilkanaście lat!) przywraca wiarę w to, iż w Polsce nadal można zrobić dobrą nowofalową muzę. Gdyby chłopaki mieli o te 10 lat mniej i urodzili się w Nowym Jorku nazywaliby się pewnie teraz Interpol. Na świecie takie granie jest teraz na samym szczycie, a u nas w głębokim undergroundzie (płytę wydała niezależna wytwórnia Noise Annoys z Łodzi). W naszych radiach nadal więc będą puszczane polskie podróbki Oasis, zaś Nowa Fala jeśli się w ogóle do nich przebije to najwcześniej za 10 lat. Zawsze byliśmy jednak te kilka lat wstecz za Europą.

W twórczości DHM można bez trudu odnaleźć wpływy klasycznych nowofalowych załóg, jak choćby Killing Joke, Joy Division czy Echo & The Bynnymen, ale zespół umiejętnie kontynuuje także tradycje polskiej nowej fali. Czuć po prostu, że mają takie granie we krwi, niczego nie kombinują na siłę. Z głośników płynie sam konkret, nie ma na tym albumie absolutnie ani jednego niepotrzebnego dźwięku. Utwory są na ogół dynamiczne i melodyjne, prowadzone wzorowo przez gęstą sekcję i raz mocne, raz rozmyte dźwięki gitary. Równy poziom muzyki i tekstów (ciekawych, nieco enigmatycznych, choć za bardzo schowanych za muzyką) uniemożliwia mi wyróżnienie któregoś z kawałków. Po prostu całość powala!

Zamiast podniecać się Nowym Jorkiem zapraszam raczej do sklepów po tę płytę. I nie pytajcie co Nowa Fala może zrobić dla Was, zapytajcie się raczej co Wy możecie zrobić dla Nowej Fali!

[Marcin Jaśkowiak]