polecamy
Podziel się: twitterwykopblipfacebookdelicious
BAUCHKLANG Many People

BAUCHKLANG
Many People

Jednym zdaniem - płyta niezwykła a zespół wręcz niepowtarzalny. Bauchklang to sześciu facetów, sześć mikrofonów, sześć wokali godnych uwagi, szczególnie, że każdy z nich pełni w tym przedsięwzięciu rolę odrębnego "instrumentu" - "vocal groove" po prostu, jak zespół sam określa swoją twórczość. Pierwszy kontakt wywołuje zdumienie, niedowierzanie, Bauchklang to naprawdę tylko wokale? "Groove", pulsacja, rozmaitość brzmień i bogactwo aranżacji na "Many People" są bowiem zdumiewające. Wychodząc od beat-boxu i mouth percussions wspomaganych przez linie basowe, grupa kreuje głębokie, barwne i melodycznie atrakcyjne kompozycje, zdumiewające rozmaitością dźwięków i rozjaśniane świetnym śpiewem. Bauchklang w żadnym wypadku nie jest formacją beat-box'ową - wręcz przeciwnie, zdaniem znawców tematu, beat-box jest tutaj co najwyżej solidny, hip-hopu moim zdaniem w ogóle tutaj nie słychać - jednak rytm jest potężny i bardzo organiczny. Pozwala to na tworzenie piosenek w przeróżnej estetyce, których wspólnym elementem jest paradoksalnie dość szeroko pojęta muzyka elektroniczna. Kompozycje Bauchklang stały się bardziej dojrzałe niż na debiutanckim "Jamzero", zdominowanym przez drum'n'basowe, mocne utwory zabarwione reggae, melodie są zabójczo chwytliwe, brzmienie imponujące - od tłustych basów, przez kanonady rytmu po szereg aranżacyjnych szczegółów.

Żywa, wręcz dzika naturalność, z jaką zespół reinterpretuje konwencję muzyki zazwyczaj tworzonej z fundamentalnym udziałem komputera, samplera czy adapterów, nadaje brzmieniu energii, której próżno szukać w graniu elektronicznym. Szczególnie wyraźne jest to w kawałkach skupionych na rytmie, jak powalający na kolana drum'n'basowy Navigator, Record czy Sorry for Delay z delikatnymi dubami, ale wibrujące i spokojniejsze Radio, Many People, czy Another View w równym stopniu zaskakują, a urzekają nawet mocniej. Płyta jest niezwykle eklektyczna, od spokojnych, nastrojowych chwil przeskakujemy w silne rytmy, ale choć Bauchklang co prawda miesza nurty od reggae, przez r'n'b i soul po rytmiczną elektronikę, to jednak największą zaletą jest wypracowanie własnego, totalnie niepowtarzalnego stylu. Właśnie "vocal groove" ukryty w Good You Do, 12/8, Barking News, Every Day i wielu innych, ta charakterystyczna i natychmiast rozpoznawalna wibracja stanowi o największej zalecie albumu. "Many People" to w istocie sześćdziesiąt minut porywającej, barwnej i przestrzennej muzyki, fantastycznie ładującej akumulatory i pokazującej, że nadal możliwa jest twórczość niemożliwa do zakwalifikowania. Uwzględniając jeszcze bardzo dobre teksty, podejmujące tematy od społecznych po osobiste i podawane przez wokalistę o dużej charyzmie i barwie zbliżonej do Stinga - na debiucie Bauchklang zamieścił genialny kower Roxanne - otrzymujemy album wręcz doskonały. Dzięki naturalności i spontaniczności, z jaką Austriacy tworzą swoje kompozycje, "Many People" jest czystym strumieniem natchnienia, porywającym wibracją i melodiami. Właśnie temu Bauchklang zawdzięcza swoją niepowtarzalność i oferuje coś nowego w muzyce rozrywkowej. Zestawiając "Many People" z wieloma płytami nowobrzmieniowymi od razu wyczuwa się jej największą zaletę - jest tak żywa i szczera, pozbawiona nadmiernej konceptualizacji, wyrachowania, po prostu płynie. Dla mnie jest to jedno z największych odkryć ostatnich miesięcy. Trzeba spróbować.

[Piotr Lewandowski]

recenzje Bauchklang w popupmusic